Festiwal Alternatywnych Społeczności, dzień 3

Jest to kontynuacja wpisu Festiwal Alternatywnych Społeczności, dzień 2.

Poranek dnia trzeciego, nie zaskoczył mnie tak jak wczoraj, spodziewałem się piekarnika w namiocie, i tak też było i tym razem 🙂 Tak więc, pobudka była przed ósmą. Ogólnie zdecydowaliśmy, z Kamilą i Piotrkiem, że dzisiaj wracamy, ale po drodze pozwiedzamy sobie tutejszą okolicę. W sumie padło, że pojedziemy na Zamek Czocha, a że zamek jest nad jeziorem, to i opcja wskoczenia do wody będzie. 2014-07-18 15-02-04

W kwestii wody na Stacji nic się nie zmieniło, ale tutaj Stacja wyposażona jest także w „prysznic polowy” – świetnie wykonana samoróbka, o którym wcześniej nie wspominałem. Na górze po prostu baniak z wodą, pomalowany na czarno, aby woda się szybciej nagrzewała na słońcu.  Dodatkowo wyposażony był także w osobny kolektor, wieszaki na ubranie, drabinę – pełna wygoda. Jak to wygląda, możecie zobaczyć na zdjęciu. Tak więc można było się odświeżyć z czego skorzystali Kamila z Piotrkiem. Proponowali mi ale ja marzyłem zanurzyć się w Jeziorze Leśniańskim przy Zamku Czocha.

Mnie osobiście, dopadło już zmęczenie festiwalowe, tak więc cały poranek spędziliśmy leniwie, na pogawędkach, w towarzystwie przyjaciół, przesiadując w cieniu, popijając zimne napoje. W pobliżu odbywały się warsztaty z masażu, na które udała się Ola.
Ekipa na wyjazd do zamku zbierała się powoli, bardzo powoli – zbliżało się już południe. Ciągle kogoś brakowało i czekaliśmy, to na Renatę i Sławka z Kooperatywy Izerskiej, z którymi umówiliśmy się na rozmowę. Jednak mieli oni jeszcze sporo pakowania swoich produktów, aby przywieść je na Stację. To na Łukasza i Monikę, którzy 603679_820921197932560_7582999911570640379_nw końcu dotarli na Stację, więc mogliśmy ruszać. Jednak w trakcie zmierzania do samochodów, rozpoczął się koncert ciekawej orkiestry z Amsterdamu. Przystanęliśmy posłuchać, Janusz nagrał to nawet i wyemitował w Niezależnej Telewizji.

IMG_20140720_163933Pojechaliśmy w końcu na Zamek Czocha a z nami Łukasz z Moniką, Ola, Bogdan, Darek z koleżanką, Janusz został jeszcze na festiwalu, ale zadeklarował, że dołączy do nas później. Zamek leży 12 km na północ od Stacji, więc podróż nie była długa. Niestety wymagane jest tam zwiedzanie z przewodnikiem, więc wykupiliśmy bilety i dołączyliśmy do sporej grupy zwiedzających. Jedynie Bogdan z Olą nie chcieli zwiedzać, więc zostali przed zamkiem.  Niestety jakość zwiedzania z przewodnikiem była słaba, bardzo krótki obchód, skąpa ilość informacji, z których niewieleIMG_20140720_154457 zostało w pamięci, liczne grupy zwiedzających, które dodatkowo często mieszają się innymi. Na koniec, przed zwiedzaniem wieży, pani przewodniczka, przekazała nam tylko instrukcje i zostawiła całą grupę. Musieliśmy jeszcze  czekać aż poprzednia grupa zejdzie z wierzy. No cóż, można by ten czas wykorzystać na ciekawe opowieści o zamku, zamiast na zostawiać.
Jako nie bardzo usatysfakcjonowani ze zwiedzania, nie zamierzaliśmy grzecznie wrócić do wyjścia, a pokręciliśmy się trochę po zamku na własną rękę. Polecamy każdemu – jest ciekawiej. Na początek, Kamila zagadnęła inną przewodniczkę, o jakąś ciekawą historię związaną z tym miejscem. Później pokręciliśmy się po salach i dotarliśmy to Szkoły Magii. Porozmawialiśmy tam z pewnym Hiszpanem, który tam  pracował i opowiedział nam o całej idei. Jest to Letnia Szkoła Magii organizowana dla dzieciaków, wzorowana na Harrym Potterze. Nawet przy zamku zorganizowano im boisko do gry w Quidditcha. Rozbawiła mnie tam jedna dziewczynka, która z oburzeniem skwitowała nas krótko: „To nie jest miejsce dla turytów.” 🙂
PANO_20140720_164711No cóż, poszliśmy zatem dalej, poszwendaliśmy się po różnych zakamarkach, znalazłem jakieś wąskie, okrągłe schody do góry. Oczywiście poszliśmy wszyscy sprawdzić co jest na samej górze. IMG_20140720_160105Schody prowadziły parę pieter w górę, w końcu kończyły się jakimiś drzwiami, otworzyłem je pewnie i wparowałem prosto na lekcję magii z dzieciakami 🙂 Przeprosiłem, zamknąłem drzwi i zeszliśmy z powrotem na dół.
Dalej pochodziliśmy trochę po zewnętrznych dziedzińcach zamku, wąskich przejściach, mostach, balkonach. W końcu wyszliśmy na zewnątrz i wzdłuż murów, obeszliśmy zamek dookoła, przy okazji IMG_20140720_171948udając się już bezpośrednio na plażę nad jeziorem. Przechadzka była dość długa, przez las, w końcu, płytkim strumykiem przeszliśmy na plażę. A tam już byli nasi znajomi, Janusz, Ania oraz Mateusz, którego się nawet nie spodziewaliśmy. Jednak nie IMG_20140720_174059dotarli Bogdan i Ola, który zostali przed zamkiem, oraz Darek z koleżanką, którzy wrócili ze zwiedzania, i nie zostali z nami na naszych własnych eskapadach po zamku. Po telefonicznych kontaktach dowiedzieliśmy się, że już zmierzają na plażę. No to był czas na relaks, kąpiel, wylegiwanie się na trawie, a wszystko z widokiem na zamek. Zawieruszona ekipa dotarła do nas w zasadzie jak już mieliśmy się zbierać. Tak więc, pożegnaliśmy się ze2014-07-20 18-20-17 wszystkimi a Monika i Łukasz, zabrali się z nami, na odwiedziny do nas, do Opolnicy. Wracając pod zamek, gdzie zaparkowany był samochód, szliśmy już ulicą, gdzie wszyscy złapaliśmy się za ręce, tworząc łańcuch. Zabawne były reakcje, niektórych przejezdnych ludzi w samochodach, dla których widocznie bardzo rzadki to był widok, aby piątka ludzi trzymała się za ręce. No cóż, życzymy tego i im 🙂

IMG_20140720_195210Zanim jednak skierowaliśmy się do Opolnicy, wstąpiliśmy jeszcze do restauracji Zielony Piec w Leśnej. Restauracja ma niesamowity klimat, izba ozdobiona jest z detalami w klimatach łużyckich no i mają pyszne jedzenie.

To tyle z naszych relacji ze Stacji Wolimierz oraz przyokazyjnych wycieczek. Cieszymy się, że mogliśmy wziąć udział w festiwalu, poznać nowych ludzi, zaprezentować się na spotkaniu alternatywnych społeczności.  Stacja jest niezwykłym miejscem, a takie festiwale łączą wszelkich alternatywnych ludzi, z całego świata. Pragnę zaznaczyć, że działo się tam mnóstwo przeróżnych rzeczy, o których nawet nie wspomniałem, jako że jest to bardziej nasza osobista relacja. Dla zainteresowanych ogarnięciem całości, odsyłam do relacji na stronach Stacji Wolimierz.

Na koniec jeszcze dwa wywiady, jakie już się ukazały w Niezależnej Telewizji:

 

Jedna myśl nt. „Festiwal Alternatywnych Społeczności, dzień 3”

  1. Szczególnie ten wywiad z Leszkiem przypadł mi do serca. Uwielbiam jego muzykę, podziwiam zaangażowanie z jakim oddaje się pasji, no i zaskoczył mnie zainteresowaniem tzw. środowiskami alternatywnymi. 🙂
    Chętnie zwiedzę Zamek Czocha przy najbliższej okazji. Zabawna sytuacja z wpadnięciem na lekcję zdecydowanie-nie-dla-mugoli. 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *