Rolnictwo Wspierane Społecznie startuje we Wrocławiu

RWSNasza przyjaciółka Agata z Wrocławskiej grupy Cohabitat, zaprosiła nas na wydarzenie organizowane przez nią, tym razem o RWS-ach, czyli Rolnictwie Wspieranym Społecznie.

Przyznaję, że nigdy wcześnie nie słyszałem o takiej inicjatywie, więc jak najbardziej, chętnie na spotkanie przybyłem, razem z Piotrkiem i Kamilą. RWS, to coś w rodzaju kooperatywy spożywczej tylko na bardziej odpowiedzialnym poziomie. Bardziej też ryzykownym dla konsumenta (np. ze względu na tak zwane klęski żywiołowe), ale też dającym większe wsparcie dla lokalnych rolników. RWS WROCLAW 2014-07-15_03Po przybyciu na spotkanie, które zostało zorganizowane w Muzeum Współczesnym we Wrocławiu, zapoznaliśmy się z Marcinem, organizatorem Kooperatywy Spożywczej we Wrocławiu jak i teraz przedsięwzięcia RWS, oraz panią Wandą, ekologiczną rolniczką, która jako pierwsza weźmie udział, jeszcze w tym roku, w całym przedsięwzięciu. A na czym ono polega? A no ogółem mówiąc, RWS polega na tym, że za z góry zapłacone pieniądze rolnikowi, ten dla nas zobowiązuje się (poprzez umowę) wyhodować zamówione warzywa/owoce i je nam dostarczyć do miasta. Co do inicjatywy, bardzo podoba mi się, że chodzi o wspieranie rolnictwa ekologicznego. Na przykład w Kooperatywie Spożywczej, którą próbował rozkręcać Piotrek w CRK, jakieś 2 lata temu, nastawienie było na jak najniższą cenę a nie ekologię, dlatego ja osobiście z tej kooperatywy zrezygnowałem. Ale wracając do spotkania w sprawie RWS, po kolei. Najpierw odbyła się wideokonferencja z Piotrem z RWS-a RWS WROCLAW 2014-07-15_01Warszawskiego. Opowiedział nam on o samej idei RWS oraz o modelu jaki oni przyjęli w Warszawie. Polega on na tym, że przed siewem, płaci się rolnikowi kwotę jaka przypada na sezon. Rolnik hoduje warzywa/owoce przeznaczone na RWS, po zebraniu plonów, pakuje je w standardowe paczki, identyczne dla każdego. Następnie przywozi je w jedno miejsce do Warszawy i tam je zostawia. Zamawiający, mogą więc udać się do tego punktu o dowolnej porze dnia i odebrać dla siebie paczkę. Można by rzec, że są to paczki-niespodzianki, jako że konsumenci nie składają zamówienia na konkretne warzywa a otrzymują to co rolnik wyhodował, zależnie też od pory dojrzewania danych gatunków roślin. Dla tych, którym nie każde warzywo-niespodzianka przypadnie do gustu, zrobiono koszyk na niechciane warzywa, które są tam odkładana. Każda inna osoba, może zabrać z takiego niechcianego koszyka dowolną ilość produktów. Genialne rozwiązanie zapobiegające marnotrawieniu.

Może dla wielu z was, wydawać się, że paczki-niespodzianki to słaby pomysł, no bo nigdy dokładnie nie wiesz co otrzymasz. I jeszcze za to płacisz. Ale wyobraź sobie, że jesteś rolnikiem, nawiązujesz koRWS WROCLAW 2014-07-15_04ntakt osobno z każdym klientem (telefon, SMS-y), każdy klient składa, więc osobne zamówienie, na sztuki/kilogramy, i ty jako rolnik musisz to wszystko ogarnąć czyli wyhodować, poważyć, popakować, rozliczyć i zawieść do miasta, może nawet indywidualnie pod dom klienta. Jak sama nazwa wskazuje, akcja ta to: “Rolnictwo Wspierane Społecznie”, właśnie: Wspierane, więc wszystkim konsumentom powinno zależeć na jak największym wspieraniu rolnika, nie tylko pieniędzmi, ale też poprzez pomoc w organizacji. W końcu to oni dają nam zdrową żywność, którą każdy potrzebuje. I tutaj, uwaga, pani Wanda, nasza rolniczka, dobrowolnie zadeklarowała chęć tej drugiej opcji, że zamówienia będą składane indywidualnie przez każdego klienta. No cóż, chyba większość przybyłych na spotkanie osób chciała odwieść ją od tego pomysłu, jako że wzięła na siebie wszystkie oRWS WROCLAW 2014-07-15_02bowiązki. Tutaj do powiedzenia miał sporo Piotrek, który jak już wspomniałem wcześniej, organizował kooperatywę spożywczą, i spędził na pierwszym kursie po warzywa, pakowaniu, rozładowywaniu, warzeniu i rozliczaniu, 11 godzin! To była dobra lekcja na to, że współdziałanie polega na rozłożeniu obowiązków, na większą ilość osób, aby nie “zajechać” tych najbardziej aktywnych. No cóż, zobaczymy, co wyjdzie. Na razie pani Wanda, dobrowolnie stwierdziła, że jej to odpowiada, i że sobie poradzi. Może w przyszłych sezonach modele działania zostaną zrewidowane.

Zaletą przyjętego modelu we Wrocławiu jest możliwość bezpośredniego poznania się z rolnikami, czego z kolei brakuje w RWS-ie Warszawskim. Każdy ma też możliwość odwiedzenia gospodarstwa i zapoznania się z samymi rolnikami jak i ich uprawami.

Oczywiście zapraszamy wszystkich do brania udziału w takich akcjach. Wspieranie lokalnych, ekologicznych rolników, żywność bezpośrednio od producenta, prosto z pola, bez pośredników i bez kasy odpływającej poprzez markety za granicę, to piękna idea.

Więcej o RWS-ach poczytacie tutaj:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.