Pożar domu Pawła w ekoosadzie Bardo

Godzina 16:24 wparowała do Nas Eliza z krzykiem: dom Pawła się Pali!!! Wszyscy szybko się ubrali i wyskoczyli z myślą że uda się coś uratować. Jednak rzeczywistość okazała się bardziej okrutna. Kiedy wyskoczyliśmy z domu przed nami objawił się wielki, obejmujący cały dom ogień, nie było co ratować.

Wszystkie naturalne materiały paliły się jedno po drugim. Kiedy doszliśmy na miejsce, Paweł leżał na ziemi z rękoma na głowie, a na jego twarzy było widać strach, wielki szok tego co przed sobą widzi. Ciężko było opisać te emocje, co na prawdę się kryje w jego wnętrzu można było sobie tylko wyobrazić. Cały dom płonął razem z wszystkim co było w pobliżu, pozbawiając Pawła wszystkiego, jak i nadziei na lepsze jutro. Wszyscy razem z wolontariuszami staliśmy i patrzyliśmy jak mnóstwo wykonanej pracy, ogrom wkładu finansowego i przyszłość ekoosady traciła swój pierwszy ekologiczny dom. W pewnym momencie dom pod całym ciężarem dachu zawalił się, złamał na pół i poleciał na prawy bok. Dom runął z wielkim rozmachem, wszystko dookoła się spaliło, cała instalacja, wszystkie łatwopalne elementy, włącznie z kominami w środku. Piotr wziął ze sobą aparat i całe wydarzenie sfotografował, dzięki temu możemy pokazać co się wydarzyło i szczegółowo przedstawić problem. Kiedy tak dom płonął, w końcu pojawiła się na horyzoncie straż pożarna, która w pewnym momencie straciła orientacje w terenie i pojechała na tył działki Pawła, co w żaden sposób nie ułatwiło by gaszenia tego pożaru. Jak się później dowiedzieliśmy, dostali telefony że pożar jest na polu, jakaś słoma się pali, dlatego tam się kierowali. Też ciężko było z tamtej strony zobaczyć dom Pawła, gdyż runął i cały schował się za górką jaką miał na swojej ziemi. Strażacy widzieli tylko dym i gdzie nie gdzie palące się ścierniska. W końcu pokierowali ich na miejsce zdarzenia i zostało im gasić to co zostało z domu Pawła. Na miejscu pojawił się burmistrz Barda, razem ze strażakami obserwował akcje gaszenia pożaru. Przyjechało mnóstwo radiowozów strażackich z Barda, Ząbkowic Śląskich, Ziębic, które na przemian polewały wodą płonące elementy domu. Zalana została cała piwnica, była też chwila grozy bo w środku znajdowała się butla z gazem i było ryzyko wybuchu, dlatego strażacy wszystkim kazali oddalić się aż do momentu ugaszenia całego obiektu. Kiedy wszyscy pojechali, zaczęliśmy sprawdzać co ostało się w piwnicy. Trochę jedzenia, jakiś rzeczy a reszta zalana wodą, z lekką dozą osmolenia. Zostało tylko usiąść i zastanowić się co dalej.

Na drugi dzień zostało tylko sprzątanie i burza mózgów w młodych wolontariuszach, którzy chcieli by w jakiś sposób pomóc Pawłowi, przywrócić nadzieję w realizacje własnego marzenia. Poniżej przedstawiamy treść, którą umieścili na Facebook pod wydarzeniem związanym z warsztatami i czekają na otwartych ludzi, z którymi razem będą mogli pomóc Pawłowi postawić DOM.

Wiadomość:

Pod wieczór 18 sierpnia wydarzyła się tragedia. Dom Pawła doszczętnie spłonął. Trwało to niespełna pół godziny. Roczna praca Pawła i pomagających mu osób oraz setki tysięcy złotych obróciły się w popiół.

Wiatr, który wczoraj wiał niezwykle silnie, w ciągu kilkunastu sekund zamienił jedną iskrę w olbrzymi pożar, którego nie byliśmy w stanie opanować. Ogień zajął budynek tak szybko, że nie było nawet czasu na wyniesienie narzędzi, większość z nich spłonęła: generator prądu, szlifierka, wiertarka, łopaty, szydła do słomy, zbiorniki na deszczówkę, część kanalizacji, pompa do studni, toaleta i polowy prysznic. Zniszczeniu uległa część sadu. Pozostała właściwie tylko betonowa piwnica, która też wymaga poważnego remontu.

Dziś (19.08) od rana rozpoczęły się prace porządkowe. Lokalne władze oraz wiele zaprzyjaźnionych osób udzieliło wsparcia, dzięki któremu udało się odgruzować fundamenty i częściowo uprzątnąć piwnicę.

Jesteśmy gotowi do odbudowy, potrzeba nam tylko wsparcia.

https://www.facebook.com/events/312194082289358/319131264928973/?notif_t=plan_mall_activity

Podajemy bezpośredni kontakt do Pawła w celu udzielenia jakiejkolwiek pomocy z Waszej strony.
Paweł Kobielus Tel. 502 523 692

Jeden komentarz do “Pożar domu Pawła w ekoosadzie Bardo”

  1. Tragedia! Bardzo przykre obrazy. Współczuję i nie wiem co więcej napisać, bo żal mi gdy na to wszystko patrzę.
    Z drugiej strony, koniec czegoś pięknego może być początkiem czegoś jeszcze piękniejszego. Głowa do góry!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.