Krucjata po zdrowie, wbrew medycznym zaleceniom

Ten post chciałam poświęcić tematyce zdrowia, gdyż jest to dziedzina, którą z Piotrkiem bardzo się interesujemy. Uważamy, że człowiek może powrócić do zdrowia wyłącznie wtedy, gdy podchodzi do tego holistycznie. Co za tym idzie, wszystko z czym związane jest istnienie homo sapiens…. 🙂

Lekcja pierwsza – składamy się nie tylko z ciała, które pod sobą kontroluje wszystkie układy, a także z ciała psychicznego i tego co z nim jest związane. Zdrowie związane jest z radosnym i szczęśliwym myśleniem, bo od tego wszystko się zaczyna. Podejście medycyny jest czysto przedmiotowe i w ten sposób leczy przypadki, a raczej objawy. Po własnych doświadczeniach i wielu przyjaciół, wiem że to co dziś oferuje współczesna medycyna jest bardzo okrojonym rozwiązaniem, które w całości nie daje długotrwałych korzyści zdrowotnych.

Lekcja druga – środowisko, a raczej otoczenie w którym głównie przebywamy i nim nasiąkamy. Związane jest z tworzeniem relacji między ludzkich, między przyrodą i między samym sobą. Wpływ jest ogromny, a jego konsekwencje a raczej efekty bardzo widoczne. Bardzo ważne jest pokochać siebie, a potem resztę świata i cieszyć się każdym dniem, bo jest dla Nas wszystkich doświadczeniem życiowym dzięki któremu jesteśmy bogatsi i bardziej świadomi życia.

Wdrażając te dwie lekcje można uzyskać niesamowite efekty. Długo zastanawiałam się czy napisać o przypadku mojej mamy, ale sądzę że warto się dzielić niesamowitymi przeżyciami. Moja mama, stan zdrowia oceniam na katastroficzny. Dużo pomyłek lekarskich, zaniedbań i ogólnie brak chęci pomocy w czymkolwiek. Tak bym oceniała dzisiejsza pomoc medyczną. Mama jest po nowotworze złośliwym, oczywiście źle zdiagnozowanym i usuniętym, od tak o… po operacji dopiero zostało sprawdzone co to… Była też chemioterapia i sterty leków sterydowych. Po latach doszło wiele innych dolegliwości, które uniemożliwiały mamie normalne funkcjonowanie. Lekarz zabronił wykonywać jej pracy i to był efekt jej relacji z lekarzami. Do tego doszło wiele sytuacji życiowych, które dobiło jej stan, a mieszkając w mieście wśród pozamykanych, strachliwych ludzi, jej stan się pogarszał. W związku z tym zaprosiłam moją mamę na kurację miesięczną z odstawieniem wszystkiego co może jej szkodzić, także przepisanych leków.

Udało się mamuśka, przyjechała do Nas i odstawiła wszystko co wyniszczało jej organizm. Wypisaliśmy na kartce jej dolegliwości, a na drugiej stronie rozwiązania. Oprócz tego wysłałam wcześniej mamę na diagnozę elektroakupunktury i wiedziałam co jej było. Recepta była prosta, odpowiednie suplementy, same świeże warzywa i owoce, wyciskane soki i dużo odpoczynku. Mama sama zabrała się za to i codziennie pilnowała wszystkiego, a południe spacerowała z Leosiem po lesie. Najważniejsze jednak było zmienić myślenie o życiu, bo od tej informacji wszystko się zaczęło. Tak więc dałam mamie ciekawą książkę do przeczytania Louise Hay “Możesz uzdrowić swoje życie”. Książka zdała egzamin i dużo zmieniła w myśleniu i rozwiązywaniu problemów życiowych. Dodatkowo pokazaliśmy mamie filmiki z Basharem, w którym bardzo sensowne rzeczy mówi. Wyjaśnia bardzo wiele rzeczy, jak świat jest skonstruowany a jak człowiek, i od czego to wszystko zależy. Jak nauczyć się tym kierować, aby cieszyć się z życia.

Realizując te dwie lekcje, mojej mamie poprawił się stan zdrowia wciągu 21dni. Wszystkie objawy ustąpiły, nie potrzebowała już leków i sama wiedziała jak sobie poradzić z danym problemem. Nauczyła się z umiarem korzystać z dobrodziejstw jakie stworzył człowiek, i podchodzić do życia z lekkim dystansem życiowym. Zmieniłam w jej życiu wszystko, jej ciało, umysł oraz otoczenie. Po tej kuracji, wybraliśmy się do Wrocławia aby z radością po zwiedzać te piękne miejsce i poczuć się fantastycznie wśród ciekawych ludzi. Pod koniec pobytu przyjechała po nią moja cała rodzinka, która bardzo cieszyła się ze zmian, jakie zastali. Zasiedliśmy wspólnie przy naszym małym okrągłym stole i z radością przywitaliśmy zmiany.Jest to jedno z wielu doświadczeń, w których brałam udział lub o których słyszałam. Nie zachęcam tutaj nikogo do zaprzestania korzystania z leków bądź obrażeniem się na swojego lekarza. Zachęcam do refleksji nad naszymi życiowymi problemami, o których lekarze nie mają pojęcia, a które bardzo mocno wpływają na stan zdrowia człowieka.  A także na dbaniu o to co jest na naszym talerzu, bo jesteśmy tym co jemy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.